Aktualności Polacy na Świecie Turnieje

Podsumowanie Tata Steel Chess Masters 2019

Tegoroczny turniej Tata Steel Master rozgrywany w Wijk aan Zee wygrał tak jak w roku ubiegłym obecny mistrz świata w szachach Magnus Carlsen. Drugie miejsce, też tak jak w roku ubiegłym zajął Anish Giri, tylko tym razem bez dogrywki z Norwegiem. Turniej rozgrywany już po raz 81. w holenderskim miasteczku jak zawsze przyniósł wiele emocji, zaciętych pojedynków i niespodzianek. Grane były zarówno dobrze znane, boczne, stare jak i niekonwencjonalne debiuty szachowe, które wzbogaciły teorię otwarć o nowe materiały do analizy.

Mamedyarov w dole tabeli

Trzeba przyznać, że turniej był bardzo bojowy jak na światową szachową czołówkę. Prawie wszyscy zawodnicy Tata Steel 2019 odnieśli przynajmniej jedno zwycięstwo. Prawie, bo był jeden ‚niechlubny’ wyjątek, a mianowicie trzecia deska szachowego świata Shakhriyar Mamedyarov, który ewidentnie występu nie zaliczy do udanych. Azer zdobył 5 punktów z 13 możliwych i zajął w turnieju 12 miejsce, czyli też trzecie tyle, że od końca grając bardzo słabo jak na zawodnika tej klasy.

Outsider Van Foreest i wielki pokonany Kramnik

Za Mamedyarovem uplasowali się z dorobkiem 4,5 punktów, turniejowy outsider czyli młodziutki Holender Jorden Van Foreest oraz dobrze wszystkim znany Vladimir Kramnik. O ile po Holendrze można się było spodziewać takiego rezultatu to swoją grą trzeba przyznać pozytywnie wszystkich zaskoczył, pokazał, że bardzo dobrze liczy warianty i wygrał kilka pojedynków. Natomiast gra Vladimira Kramnika … No gwiazda Kramnika już od jakiegoś czasu świeciła mniejszym blaskiem niż kiedyś, ale w tym turnieju to wygasła prawie kompletnie. To samo chyba odczuł sam Rosjanin, który już po zakończeniu turnieju ogłosił, że kończy swoją szachową karierę zawodową.

Fedoseev nie zachwycał

Trochę lepszy wynik zanotował Rosjanin Vladimir Fedoseev. Imiennik Kramnika wygrał dwie partie. Ograł mistrza Ameryki Samuela Shanklanda w bardzo ładnej i przyzwoitej partii oraz miał sporo szczęścia z Teimurem Radjabovem, który nie doliczył, że końcówka na którą idzie jest przegrana. Fedoseev przegrał w turnieju aż 5 partii w tym dwie z zawodnikami z dwóch ostatnich miejsc w tabeli. Świadczy to o niestabilnej grze młodego Rosjanina.

Jan Krzysztof Duda zdobył doświadczenie i cenny skalp

Miejsce 10. w turnieju zajął nasz zawodnik Jan Krzysztof Duda. Wygrał 2 partie z Fedoseevem i Kramnikiem. Tą ostatnią do tego w bardzo pięknym i widowiskowym stylu. Jak sam przyznał był bardzo zadowolony nie tylko z wyniku ale i przebiegu tego pojedynku. Jednak nie samymi zwycięstwami szachista żyje i należy pamiętać, że Duda w turnieju przegrał 4 partie. O ile do pojedynków z Carslenem i Giri trudno mieć większe pretensje to trochę smucą porażki z Rapportem i Van Foreestem. Nie zgłębiając się w każdą z partii z osobna to co można było zaobserwować w grze Polaka to problemy z niedoczasami oraz spory temperament białymi, którymi przegrał aż 3 partie. Gdy te aspekty się u naszego rodaka poprawią, będziemy mogli być spokojni o to, że zobaczymy go jeszcze w superturniejach.

Połowa punktów – połowa stawki

Z 50% dorobkiem punktowym czyli zgarniając 6,5 punktów z 13 partii turniej zakończyli Richard Rapport, Samuel Shankland oraz Teimour Radjabov. Ostatni z wymienionych grał bardzo zachowawczo i wygrał tylko jedną, ale ładną partię z arcymistrzem Viditem, ale też tylko jedną przegrał po fatalnym błędzie w obliczeniach z Rosjaninem Fedoseevem. Wynik Azera mógłby być dużo lepszy gdyby wykorzystał szanse dane mu przez przeciwników. W wielu partiach mógł po prostu kontynuować walkę zamiast podpisywać remisy i mówiąc kolokwialnie docisnąć swoich oponentów.

Solidny Hindus Vidit Gujrathi

Na tak zwanym jednym plusiku czyli pół punktu więcej niż połowa możliwych zakończył turniej młody arcymistrz z Indii – Vidit Gujrathi. Ograł turniejowy ogon: Mamedyarova, Van Foreesta i Kramnika oraz zaliczył porażki z Nepomniachtchim oraz Radjabovem. Trzeba przyznać, że turniej zagrał bardzo solidnie i kto wie, może za kilka lat zastąpi samego Ananda na szachowych superturniejach.

Peleton turnieju Tata Steel Masters

Po 7,5 punktów zebrał na swoich kontach peleton składający się z bardzo mocnych i znanych graczy: Rosjanina Iana Nepomniachtchi, Chińczyka Ding Lirena oraz legendarnego Hindusa, byłego mistrza świata Ananda.

Ostatni z nich udowodnił, że mimo swojego wieku jest wciąż w stanie utrzeć nosa dużo młodszej światowej czołówce, złożył broń tylko przed Magnusem Carlsenem, który zwycięstwo zdobył po długiej walce.

Chińczyk Ding Liren swoim zwyczajem grał tak, aby nikt go nie ograł i się udało. Jako jedyny oprócz Carlsena nie odniósł ani jednej porażki. Ciekawe czy znowu pobije rekord najdłuższej serii partii bez porażki.

Ian Nepomniachtchi – zdobywca trzeciego miejsca grał bardzo dobrze w pierwszej połowie turnieju, nawet był liderem przez pewien czas. Niestety gorsza gra w drugiej części zawodów nie pozwoliła mu tego rezultatu utrzymać. Co dziwniejsze jego porażki z Shanklandem i … Van Foreestem, były co najmniej dziwne… jakby te dwie partie nie grał Ian Nepomniachtchi tylko ktoś inny. Trudno to opisać, najlepiej zobaczyć samemu i porównać. Po prostu w rosyjskiej machinie coś poszło nie tak…

Anish Giri obserwuje głównego rywala w Tata Steel Masters |Źródło: twitter.com/tatasteelchess

Nic śmiesznego, zawsze drugi Anish Giri

Zdobywca drugiego miejsca rozpoczął turniej od porażki z Ianem Nepomniachtchi. Jednak nie ostudziło to jego zapałów na dobre miejsce w turnieju i z rundy na rundę piął się w górę wygrywając głównie czarnymi. Gdyby nie porażka w pierwszej rundzie mielibyśmy znowu dogrywkę. Gdyby Giri podjął większą walkę z kolegą Van Foreestem … Gdyby tak było to inaczej by się turniej pewnie ułożył.

Carlsen na szczycie, czy kogoś to dziwi?

Mistrz Świata rozpoczął turniej bardzo spokojnie od 4 remisów. Później ograł Van Foreesta oraz Mamedyarova. W drugiej połowie turnieju wygrywał co się dało, a w pozostałych partiach po prostu się nie dawał. Na skutek takiego przebiegu w ostatniej rundzie wystarczał mu remis z Girim aby wygrać turniej. Warto dodać, że w tej ostatniej partii … Zobacz sam w jakiej pozycji został podpisany remis. Oprócz samej wygranej w tym turnieju można przypuszczać, że Carlsen będzie prowodyrem powrotu wariantu Swiesznikowa, który już w jego wykonaniu widzieliśmy podczas meczu o mistrzostwo. Natomiast w Wijk aan Zee przeciwnicy pozwolili mu zagrać bardziej pryncypialne warianty.

Przebieg turnieju runda po rundzie

Cały przebieg turnieju po każdej rundzie zostało opisane przez matowanie.pl na portalu infoszach.pl. Praktycznie każda partia została opisana z uwzględnieniem najważniejszych momentów, wyboru wariantów debiutowych jak i okoliczności wykraczających poza deski zawodników. Każda relacja była publikowana przed rozpoczęciem każdej następnej rundy, dlatego warto zapoznać się z historią turnieju od samego początku, aby mieć całościowy obraz wydarzeń w holenderskim Wijk aan Zee.

Cała relacja, czyli wszystkie poniżej przedstawione artykuły to łącznie 50.757 słów lub jak kto woli 341.422 znaki. Dla informacji znormalizowana strona maszynopisu liczy 1800 znaków czyli relacja z 13 rund turnieju w Wijk aan Zee to prawie 190 stron wydawniczych (ponad 113 stron A4). Miała być luźna relacja a wyszła z tego mała książka. 

Wyniki Końcowe Tata Steel Masters 2019

LPZawodnikKrajRankingPunkty
1Carlsen, MagnusNOR28359,0
2Giri, AnishNED27838,5
3Nepomniachtchi, IanRUS27637,5
4Ding, LirenCHN28137,5
5Anand, ViswanathanIND27737,5
6Vidit, Santosh GujrathiIND26957,0
7Radjabov, TeimourAZE27576,5
8Shankland, SamuelUSA27256,5
9Rapport, RichardHUN27316,5
10Duda, Jan-KrzysztofPOL27385,5
11Fedoseev, VladimirRUS27245,0
12Mamedyarov, ShakhriyarAZE28175,0
13Van Foreest, JordenNED26124,5
14Kramnik, VladimirRUS27774,5

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *